niedziela, 12 maja 2013

Na początku było słowo...

       Światło płynące z monitora, łagodnym błękitem oblewało dłonie mężczyzny, gdy palce zawisły na chwilę nad plastykowymi klawiszami. Zawahał się. Uderzył w kilka oznaczonych białymi literami kwadratów, a potem szybko skasował to, co pojawiło się na białej kartce wyświetlanej przez edytor.
       Nie tak... Ale właściwie to... jak? Jak powinien zacząć? Wiedział, że musi zrobić dobre pierwsze wrażenie i musiał przyznać, że trochę go to przytłaczało. Nie miał doświadczenia w pisaniu blogów, a był za stary na teksty w stylu: „Hej, Hej! To ja! Będę wam tutaj pisać o tym i o tamtym...” Nie. Zdecydowanie nie o to mu chodziło.
       Nie zamierzał wywlekać do świata publicznego swojego codziennego życia. Uważał, że to strata czasu. A z drugiej strony... czy to, o czym chciał pisać nie było jego zwyczajnym codziennym życiem? Niemal parsknął śmiechem, zdawszy sobie sprawę z tego paradoksu.
       Więc o czym chciał pisać? Głównie o pisaniu. Pisaniu innych, ale przede wszystkim o pisaniu swoim. W ciągu minionych lat wyrzucił z siebie trochę opowiadań, teraz – jak sam to określał – walczył z książką. Poza pracą i sprawami osobistymi – o których pisać nie zamierzał – to było jego codzienne życie. Do tego trochę fotografii, której też od czasu do czasu się poświęcał. Jakaś recenzja filmu, bądź książki. I w sumie tyle. Nie wiedział, czy ktoś będzie chciał to czytać, ale dlaczego nie spróbować?
       Raz jeszcze zaatakował klawiaturę, wydobywając spod palców charakterystyczny stukot. Nie... nic z tego. Najwyraźniej to nie był dobry dzień na pisanie wstępów. Zamknął edytor i Wyłączył komputer.
       Może jutro...

2 komentarze:

  1. Genialny wstęp. Po kim jak po kim, ale po Tobie niczego błahego i prostego się nie spodziewałem.
    Z chęcią będę czytał co tam naskrobiesz na łamach swojego bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :)
      Mam nadzieję, że i u Ciebie coś się znów pojawi.

      Usuń

Wszelkie Prawa Zastrzeżone

Wszystkie materiały zamieszczone na tej stronie są własnością Szymona Gonera!

Umieszczanie ich na innych stronach, publikowanie, przetwarzanie, lub prezentowanie publiczne innego rodzaju, bez zgody autora jest zabronione!